Kurs Trener PersonalnyPorady Trenerskie

Poznaj moją historię. Dowiedz się jak połączyłem fizjoterapię z treningiem personalnym.

By 5 lutego 2019 No Comments

Poznaj historię fizjoterapeuty oraz trenera personalnego Tomasza Rymanowskiego.

 

Cześć!

Nazywam się Tomasz Rymanowski. Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą, trenerem personalnym a także wykładowcą oraz współzałożycielem Akademii Trenerów Personalnych HEALTH FACTORY przygotowującym przyszłych pasjonatów sportu do roli instruktora fitness oraz trenera personalnego. W dzisiejszym artykule chciałbym opowiedzieć Ci moją historię. Jeśli jesteś studentem fizjoterapii to chciałbym pokazać Ci że już w trakcie studiów łączenie fizjoterapii z treningiem personalnym to świetne rozwiązanie które daje mnóstwo możliwości rozwoju zawodowego. 

W trakcie swojej wieloletniej kariery pomogłem już wielu osobom osiągnąć swój cel związany z poprawą wyglądu czy też zdrowia. Wraz z Janem Słoniewiczem przeszkoliłem już setki świetnych trenerów personalnych. By lepiej poznać moją historię proponuję abyśmy zaczęli od początku…

Sportowa dusza i wybór studiów.

Już od najmłodszych lat sport był nieodłącznym elementem mojego życia. Wiele lat spędzonych w Sandomierskim klubie Karate wyorbiło u mnie „sportowy” charakter. Nigdy nie byłem i zapewne już nie będę wielkim sportowcem. Mimo wszystko na arenie ogólnipolskiej niejednokrotnie stałem na podium z dumą reprezentując moje miasto rodzinne i klub w którym trenowałem. 

Sportowa dusza nie pozstawiła wyboru. AWF lub fizjoterapia. Od zawsze wiedziałem że chcę pracować z ludzmi. Mimo iż jest to ciężka i wymagająca praca, daje mnóstwo satysfakcji. Swoją drogą wychodzę z założenia że cele które sobie stawiamy wymagają od nas maksymalnego zaangażowania. Taka też jest etyka mojej pracy. Przysłowiowe „klepanie” w klawiaturę nigdy nie było dla mnie. Pomyślałem „muszę w życiu robić coś co będzie związane ze sportem i pracą z drugim człowiekiem”. Przyszedł czas wyboru studiów. Padło na fizjoterapię.

Studia. Kierunek fizjoterapia.

Studia na kierunku fizjoterapia trwają 5 lat. Studiowałem w systemie studiów II stopniowych. Studia licencjackie trwały 3 lata. Czy byłem pilnym studentem? Niekoniecznie. Ale sami wiecie jak wygląda życie studenckie. Gdy naprawdę coś mnie interesowało siedziałem nad tematem godzinami. Standardowo zarywając noce. Przez pierwsze trzy lata studiów w trybie dziennym nigdzie nie byłem zatrudniony. W trakcie pierwszego roku studiów wziąłem jednak udział w kursie na trenera personalnego oraz instruktora kulturystyki. Szczerze? Dziś chciałbym wrócić do tamtych czasów i wziąć udział w kursie który tworzę z ekipą Health Factory. Nie chcę aby zabrzmiało to narcystycznie ale robimy kawał dobrej roboty! 

To że nie byłem nigdzie zatrudniony nie świadczy o tym że nie miałem swoich klientów. Już w trakcie studiów licencjackich rozpisywałem diety, programy treningowe a także udzialałem treningów personalnych oraz porad fizjoterapeutycznych. Te działania były kierowane głównie w stronę moich bliskich, znajomych czy przyjaciół. Mimo wszystko był to czas gdzie zdobyłem sporo doświadczenia i zrozumiałem że indywidualne podejście to klucz w pracy z drugim człowiekiem. Inną formą zajęć która wiele mi dała były praktyki zawodowe. Tutaj miałem juz kontakt z ludzmi którzy walczyli o zdrowie a czasem o życie. Wyrabiałem w sobie charakter.

„To będzie Twoja praca i Twój chleb, ale pamiętaj że po drugiej stronie jest człowiek który potrzebuje Twojej pomocy”. 

Po studiach licencjackich przyszedł czas na studia magisterskie. Nie robiłem żadnych przerw. Poszedłem za ciosem i zapisałem się na studia w trybie zaocznym. Postanowiłem zacząć życie na własny rachunek. Nie ukrywam że momentami bywało ciężko i potrzebowałem wsparcia finansowego rodziny. Jeśli mam być z Wami szczere nie mogę o tym nie napisać. W trakcie studiów magisterskich pracowałem jako instruktor siłowni oraz trener personalny w takich klubach jak S4, Holmes Place Hotel Marriott czy Calypso Fitness Club. Dziś wracam do tych chwil z sentymentem. Praca w fitness klubie jest ciekawym doświadczeniem. Poznajesz wielu nowych ludzi, uczysz się rozmawiać z klientami, poznajesz ich problemy a także masz do czynienia z różnymi charakterami jak i osobowościami. Dodatkowo co bardzo istotne szlifujesz umiejętności sprzedażowe a także poznajesz tajniki obsługi klienta. Tak! Naszym produktem jest trening personalny, rozpisanie diety, konsultacja treningowa. Musisz umieć „sprzedawać”.

Dobrze jest być swoim własnym szefem!

Studia magisterskie dobiegały końca. W siłowni w której pracowałem byli zatrudnieni sami studenci. Koniec studiów równa sie koniec ubezpieczenia i większe koszta zatrudnienia dla pracodawcy. Myślalem co zrobić. Czy to już koniec? Mam swoich klientów i strace ich przez to że nie mam ubezpieczenia oraz statusu studenta? To był przełom roku 2014/2015…Zacząłem zastanawiać się nad założeniem własnej działalności gospodarczej. 

W mojej głowie było wiele wątpliwości. Czy zarobię na rachunki, opłaty? Jak pozyskam klientów? Jak zbudować sobię bazę klientów i jak wgl. dotrzeć do ludzi którzy będą zainteresowani moją ofertą? Przecież wcześniej robił to za mnie fitness club. To był czas kiedy nie miałem nikogo kogo mógłbym się poradzić. Mam tutaj na myśli kogoś z branży. Bliscy mówili „dasz radę” i tak też zrobiłem. Założyłem własna działalnośc gospodarczą i zacząłem żyć na własny rachunek. Stałem się swoim szefem. 

Jeszcze przez jakiś czas współpracowałem z jednym fitness clubem jednocześnie budując własną baze podopiecznych. Fizjoterapia i trening personalny szły w parze. Zacząłem robić kursy i intensywnie się rozwijać. W międzyczasie współpracowałem z dwoma klinikami na stanowisku: fizjoterapeuta. W swoim życiu zawodowym zajmowałem sie nawet przez jakiś czas dysfunkcjami stawów skroniowo – żuchwowych współpracując z ortodonatmi. To nie było dla mnie. Za mało ruchu i sportu. Potrzebowałem czegoś innego. Plusy? Kolejne doświadczenie i nowa wiedza. Niektórym wydaje się to niemożliwe! “Nieprawidłowy zgryz powodem bólu kolana”? Dokładnie tak!

A może fizjoterapia stricte sportowa? Praca z ludzmi którzy chcą trenować ale cierpią z powodu kontuzji? Tak! To jest dla mnie! Zacząłem zgłębiać jeszcze bardziej tajniki treningu personalnego oraz fizjoterapii sportowej. W międzyczasie zatrudniłem się w jednej z firm dziś konkurencyjnej dla Health Factory. Tak, mam na myśli firmę szkoleniową. Kursy prowadziłem w Krakowie oraz Warszawie zdobywając za każdym razem wysokie oceny jakości mojej pracy. Przekazywanie wiedzy, kontakt z kursantami to wszystko dawało mi ogromną satysfakcje. Późniejsze wiadmości „Tomek! Mam kolejnego klienta na treningi personalne! Dzięki za kurs i wiedzę jaką mi przekazałeś” powodowały że czułem się świetnie. 

W pewnym momencie coś zrozumiałem…By szkolić nie potrzebuję nikogo do pomocy! To tak jak z treningami. Czasem wydaje się nam że jesteśmy od kogoś zależni. Nic bardziej mylnego! Jeśli czegoś naprawdę chcesz i pragniesz to osiągniesz to. Oczywiście po drodze przeżywając więcej upadków niż wygranych…by w efekcie końcowym powiedzieć “było warto”! Tak powstało Health Factory i nowa jakość kursów na trenera personalnego. 

Jak aktualnie wygląda moje życie zawodowe? Nieprzerwanie od kilku lat łączę fizjoterapię z treningiem personalnym. Moi klienci łączą działania stricte fizjoterapeutyczne z treningowymi. Często jest tak że trzeba działać dwuetapowo. Co to znaczy? Ktoś musi skorzystać z usług fizjoterapeuty oraz trenera personalnego. W moim przypadku jestem trenerem i fizjoterapeutą. To wiele ułatwia. Mam pod kontrolą jednocześnie postępy terapii jak i treningowe. Dla przykładu jeśli ktoś cierpi z powodu bólu pleców może pozbyć się tego bólu dzięki wizycie u fizjoterapeuty lub u trenera personalnego który posiada wiedzę na ten temat. Może też jednocześnie korzystać z fizjoterapii oraz treningu personalnego. Dokonale wiemy że aby na stałe pozbyć się bólu trzeba nauczyć się od nowa funkcji. Funkcji która wcześniej była wykonywana w nieprawidłowy sposób i często jest przyczyna kontuzji. Moje wykształcenie, a co za tym idzie wiedza i doświadczenie, powoduje że jestem wiarygodny w oczach moich klientów.

Jako współzałożyciel Health Factory, fizjoterapeuta, trener personalny uważam że moje życie zawodowe jest realizacją moich założeń. Oczywiście to nie wszystko. Tych kilku lat nie da się opowiedzieć tak „po prostu” zapisując kilka stron…Warto jednak stworzyć własną historię do czego serdecznie Cie zachęcam. 

Tomasz Rymanowski


Jeżeli myślisz o zawodzie trenera personalnego, to jednym z modułów naszego szkolenia jest “biznes trenera personalnego”. Pomożemy Ci odkryć w jakie działanie powinieneś zaangażować swoje siły, jaka ścieżka kariery jest dla Ciebie odpowiednia oraz jak utrzymać motywację do regularnego pozyskiwania klientów.

Dowiedz się więcej o naszych szkoleniach:

WARSZAWA

02.03-31.03

KATOWICE

02.03 – 24.03

ŁÓDŹ

02.03-31.03

KRAKÓW

02.03 – 31.03